Witam Wszystkich Państwa.
Jest mi strasznie trudno pisać o tym wszystkim co wydarzyło się w ostatnich miesiącach...
Zacznę od początku,więc żyłem ze swoją narzeczoną jak każda inna para.Planowaliśmy dziecko i się udało.Byliśmy szczęśliwi aż do wypadku.Moja ukochana będąc w 12 tygodniu ciąży uległa wypadkowi samochodowemu.Wypadek był na tyle poważny,że Madzia moja narzeczona doznała uszkodzenia kręgosłupa i dostała spastyczności rąk.Dziecku na szczęście nic się nie stało.Pracowałem za granicą i musiałem po tych wydarzeniach rzucić pracę i wszystkie dotychczasowe pieniądze przeznaczyć na pomoc dla narzeczonej.Teraz kolejny raz los dał o sobie znać a mianowicie ciąża stała się zagrożona i moja narzeczona wylądowała w szpitalu... Nie chcę pieniędzy lecz pomocy rzeczowej.Pragnę Państwa prosić rzeczy dla mojej córeczki,która lada dzień przyjdzie na świat,o wózeczek dla Niej,łóżeczko i inne niezbędne rzeczy.Pragnę Państwa także prosić o wózek inwalidzki dla mojej narzeczonej i o dobre słowo i modlitwę.Nie prosił bym Państwa o te rzeczy gdybym na nie miał.Wszystkie pieniądze poszły na ratowanie życia mojej narzeczonej i dziecku.Z tego co teraz zarabiam nie wystarczy mi na te wszystkie rzeczy a z czegoś trzeba żyć.Bardzo proszę o pomoc.
Kontakt:
Tel***
***@****

Увійти через Facebook