Mój stary, wierny PT Cruiser - oddam w dobre ręce - nie odpowiadam na zapytania od firm złomiarskich.
Po 6 latach jazdy bez żadnych poważnych usterek awaria która wystąpiła jest poza zasięgiem moich możliwości naprawy: strzeliła uszczelka pod głowicą. Po zapaleniu się kontrolki temperatury silnik pracował bez żadnych problemów przez 20-30 sekund, do momentu kiedy nie zaparkowałem i go nie wyłączyłem - poza wydmuchaną uszczelką nie powinno być żadnych więcej uszkodzeń.
Auto posiada fabrycznie montowany silnik Mercedesa 2.2 diesel, znany z C i E klasy - jest to praktycznie niezniszczalna jednostka napędowa, która przez cały okres eksploatacji (do 500 tys. km) nie wymaga żadnej obsługi, poza regularną wymianą oleju i filtra.
Przed ostatnim MOTem po koniec grudnia wymienione zostały na nowe tarcze i klocki z przodu, opony z tyłu oraz akumulator. Samochód jest bezwypadkowy i nie pordzewiały. Na karoserii jest parę niewielkich wgnieceń i zarysowań, najpoważniejsze na masce silnika. Do momentu awarii wszystko działało jak powinno, jedynie klima wymaga nabicia oraz trzeba zamontować łączniki drążka stabilizatora przód - oryginalne części od dealera Chryslera w cenie pojazdu.
Dla kogoś znającego się na rzeczy wymiana uszczelki nie powinna być wielkim problemem - chyba warto biorąc pod uwagę rosnące ceny tego modelu na rynku.
Auto można zobaczyć w Westcliff-on-Sea - z uwagi na obecny stan nie jest niestety na chodzie i będzie wymagało odholowania.

Log in with Facebook