jestem juz dorosly,swoje mam za soba,wiecej jednak przed soba,zycie,jestem normalnym facetem,nie chce,i nie moge sciemniac,bo ,i poco?potrzeba sie poznac,po to,zeby zrozumiec,chce poznac kobiete,taka,ktora moze byc sensem mojegogo jutra,pojutrza,i dnia za iles tam lat,chce z nia smiac sie,cieszyyc,i plakac,czy to duzo?tak