Licze na dobrych ludzi ktorzy moga tak po prostu z dobrego serca pomoc finansowo bardzo biednej ,samotnej i chorej na niuleczalna chorobe RZS emerytce.Popadlam w dlugi i nie moge sie z tego wyplatac,z mojej nedznej emerytury nie starcza na skromne przezycie nie mowiac o kupnie lekow.Chetnie bym sobie dorobila nie jestem leniem ale choroba mi na to nie pozwala.Nie wiem ile jeszcze pozostalo mi zycia na tym ziemskim padole,ale chciala bym miec czyste sumienie i oddac to co pozyczylam.Z gory dziekuje.