Witam Pańswa ,
piszę z prośbą o pomoc.
Jestem obłożona długami, kredytami, płacę kedyty męza, który mnie porzucił i mówi, ze ma zapisane w notesiku- kiedy przychodził do dzieci.
Jestem ofiarą przemocy.
Popadamy w nędzę.
Siedzę w domu, którego jestem niewolnikiem.
Zżerają mnie opłaty i inne zobowiązania.
Mam głodowe alimenty. Dla MOPSu nie mieszczę sie w kryteriach ( tak jak moi sąsiedzi z ulicy Romów)- więc mnie odrzucili.
Kilka dni temu znów poszłam aby założyć niebieską kartę.
Musiałam się wydrzeć na panią R.: "dopiero jak mnie wykończy - to się zajmiecie ta sprawą, bo dzieci będą musiały pójść do domu dziecka, bo przecież powiedział, ze ja wyląduję pod mostem a dzieci u moich rodziców" ( moja mama 2 miesiące temu przeszła ciężką operację i uczy sie chodzić). A gdzie jest tatuś - ponoć tak bardzo kocha dzieci.
nikt normalny nie będzie go bronił.
Wyciągnęłam pieniądze z karty na 20% aby założyć mu sprawy m.in o naruszenie dóbr osobistych i zwrot płaconych rat kredytu.
Zamykam firmę.
Nie mam pieniędzy.
Nie ma pracy.
Myślę o wyjechaniu z doliny bezrobocia, gdzie markety zeżarły rynek pracy.
...tylko gdzie...
Moje dzieci mają 5 i 6,5 lat....
Mąż nie mieszka z nami 5 lat.
W domu mieszkam 4 lata.
Konkurencja pt. męża zjadła mnie.
Prosze o pomoc.
***- tel. w Polsce,
choć uciekłabym na koniec świata, aby zyć spokojnie..
przecież to nie takie proste
z poważaniem
Maria Komorek

Zaloguj przez Facebook